Kids Medic · opieka nad dzieckiem
Pracujemy w cyklach dwunastotygodniowych. Na początku ustalamy z rodziną jedną konkretną zmianę, w szóstym tygodniu sprawdzamy kierunek, na końcu podsumowujemy. Zamiast spotkań, które trwają rok i nie wiadomo, dokąd prowadzą.

Terapia psychologiczna dziecka zaczyna się od pytania, co konkretnie ma być inaczej: żeby wychodziło do szkoły bez płaczu, żeby wieczór kończył się bez awantury, żeby potrafiło wejść do grupy na podwórku. Wybieramy jedną taką rzecz, pracujemy nad nią przez dwanaście tygodni i sprawdzamy, czy nastąpiła.
Nie pracujemy „z ADHD" ani „ze spektrum". Pracujemy nad konkretną sytuacją, która nie działa – rozpoznanie bywa tłem, ale celem jest zawsze zmiana w codziennym życiu.
Reakcje nieadekwatne do sytuacji, których dziecko samo nie umie zatrzymać.
Czytaj więcej →Odmowa chodzenia do szkoły, lęk przed rozstaniem, unikanie coraz większej liczby sytuacji.
Czytaj więcej →Dziecko nie wchodzi w grupę, jest odrzucane albo samo unika rówieśników.
Czytaj więcej →„Nie umiem", „jestem głupi", rezygnacja przy pierwszej trudności.
Czytaj więcej →Gdy rozpoznanie już jest, a problemem pozostaje poranek, odrabianie lekcji i wieczór.
Czytaj więcej →Praca nad konkretnymi sytuacjami społecznymi i nad tym, co dziecko przeciąża.
Czytaj więcej →Niechęć do nauki, konflikt z nauczycielem, poczucie porażki mimo pracy.
Czytaj więcej →Wsparcie na określony czas, gdy trudność dziecka ma zewnętrzną przyczynę.
Czytaj więcej →Terapia psychologiczna prowadzona bez ram potrafi trwać rok i drugi, a rodzina nie umie powiedzieć, co się zmieniło. Dwanaście tygodni to czas, w którym realnie da się zobaczyć zmianę – a przegląd w szóstym tygodniu chroni przed półroczną pracą w złym kierunku.
Ustalamy jedną konkretną zmianę – samodzielne wyjście do szkoły, wieczór bez wybuchu, wejście do grupy na podwórku. Nie „poprawę funkcjonowania".
Stały terapeuta, stały dzień i godzina. Równolegle wskazówki dla rodziców – to, co dzieje się w domu, waży tyle samo co sesja.
Spotkanie z rodzicem w szóstym tygodniu. Sprawdzamy kierunek i korygujemy go, zanim minie cały cykl.
Praca nad celem – tym samym albo skorygowanym po przeglądzie.
Pisemne podsumowanie i wspólna decyzja: kolejny cykl, przerwa, cykl grupowy albo zakończenie. Nie proponujemy kontynuacji tylko dlatego, że cykl się skończył.
Po czwartym kroku pętla domyka się w jednym z dwóch miejsc: wraca do celu – jeśli wspólnie decydujemy o kolejnym cyklu – albo kończy się. Nie ma trzeciej możliwości, w której terapia po prostu trwa dalej.
Przy dłuższej pracy układamy kalendarz na dwanaście miesięcy. Terapia indywidualna nie jest jedyną formą i nie zawsze najlepszą przez cały rok – dlatego wpisujemy w plan także cykl TUS oraz przerwy. Wy planujecie rok szkolny i wakacje, my planujemy grafik.
Część umiejętności da się przećwiczyć tylko w grupie rówieśniczej – wejście do zabawy, reakcja na wykluczenie, presja grupy. Cykl treningu umiejętności społecznych wpisany między cykle indywidualne pracuje nad tym samym celem w innej konwencji: dziecko ćwiczy na żywo to, o czym rozmawiało w gabinecie.
Terapia prowadzona bez przerw przez dwanaście miesięcy męczy dziecko i rodzinę, a nie zawsze daje więcej. Przerwa zaplanowana z wyprzedzeniem ma cel: dziecko odpoczywa, rodzina wyjeżdża, a wracamy do zapisanego celu. Inaczej wygląda przerwa, która „się zrobiła" – po niej zwykle trzeba odbudowywać relację i zaczynać od nowa.
Spotkania można prowadzić także klasycznie – wizyta po wizycie, bez zobowiązania na dwanaście tygodni. Cykl jest propozycją, nie warunkiem. Mówimy o nim, ponieważ wprowadza to, czego tryb otwarty nie zapewnia: moment, w którym trzeba wprost ocenić, czy terapia przynosi efekt.
Równolegle do cyklu dziecka prowadzimy konsultacje rodzicielskie – spotkania bez dziecka, o tym, jak reagować, kiedy zalecenia zderzają się z codziennością. To nie jest dodatek: u części rodzin największa zmiana dzieje się właśnie tam.
Nie potrzebujecie rozpoznania ani skierowania. Potrzebujecie jednej konsultacji – to na niej ustalamy, czy terapia indywidualna jest właściwą formą, czy lepiej zacząć od czegoś innego.
Odmowa wyjścia do szkoły, bóle brzucha bez przyczyny medycznej, lęk przed rozstaniem albo przed oceną. Dziecko unika coraz większej liczby sytuacji.
Czego szukacie: zatrzymania spirali unikania, zanim obejmie kolejne obszary życia.
Awantury o drobiazgi, trzaskanie drzwiami, agresja wobec rodzeństwa. Po wszystkim dziecko samo żałuje, ale następnym razem jest tak samo.
Czego szukacie: narzędzi dla dziecka i dla siebie – zanim relacja w domu się wypali.
Nie ma stałych kolegów, na przerwach jest sam, a próby wejścia do grupy kończą się konfliktem albo wycofaniem.
Czego szukacie: pracy nad kompetencjami społecznymi – czasem indywidualnie, czasem od razu w grupie.
Jest dokument, są zalecenia, ale nikt nie przełożył ich na konkretną pracę. Diagnoza sama w sobie niczego nie zmieniła.
Czego szukacie: zamiany rozpoznania w plan, który da się realizować.
Dziecko zmieniło się po konkretnym wydarzeniu. To nie jest zaburzenie – to reakcja, która potrzebuje miejsca i czasu.
Czego szukacie: wsparcia na określony czas, bez wchodzenia w długą terapię.
Spotkania się odbywają, dziecko wychodzi zadowolone, ale nikt nie powiedział, do czego zmierzacie ani czy coś się zmienia.
Czego szukacie: terapii z celem, przeglądem i podsumowaniem – zamiast otwartego kalendarza.
Formę wybiera terapeuta po konsultacji. Żadna nie jest lepsza „w ogóle" – są lepsze przy konkretnych trudnościach i w konkretnym wieku. Część dzieci najwięcej zyskuje w grupie, nie w gabinecie.
Praca indywidualna nad emocjami, lękiem i relacjami – w nurcie dobranym do wieku i trudności.
Czytaj więcej →Podstawowa forma pracy z młodszymi dziećmi – zabawa jest ich językiem, nie nagrodą za rozmowę.
Czytaj więcej →Praca w małej grupie nad konkretnymi sytuacjami: wejście do grupy, konflikt, presja rówieśnicza.
Czytaj więcej →Gdy trudność dziecka jest częścią układu rodzinnego i praca wyłącznie z nim nie wystarcza.
Czytaj więcej →Gdy źródłem napięcia jest szkoła – technika czytania, pisania i organizacja nauki.
Czytaj więcej →Ustrukturyzowana praca nad reakcją na złość – dla dzieci, u których wybuchy są głównym problemem.
Czytaj więcej →Nie obiecujemy konkretnego efektu w konkretnym czasie – psychika dziecka nie działa na zamówienie. Obiecujemy coś innego: że po dwunastu tygodniach będziecie wiedzieć, czy praca przyniosła zmianę, i na czym ta wiedza się opiera.
Pierwsza to odpowiedź na pytanie, czy ustalona zmiana nastąpiła – sformułowana wobec celu zapisanego na starcie, a nie wobec ogólnego wrażenia. Druga to dokument: pisemne podsumowanie, które możecie pokazać szkole, poradni albo lekarzowi. Trzecia to decyzja – kolejny cykl, przerwa, grupa albo zakończenie.
W terapii psychologicznej efekt rzadko jest spektakularny. Zwykle wygląda tak: poranek trwa dwadzieścia minut zamiast godziny, wybuch zdarza się raz w tygodniu zamiast codziennie, dziecko po raz pierwszy samo idzie na urodziny. Dlatego nazywamy cel na początku – żeby taką zmianę dało się w ogóle zauważyć.
Rejestracja online całą dobę albo telefonicznie: +48 888 274 422. Pierwsze spotkanie jest dla samych rodziców i nie zobowiązuje do cyklu.
Sesja trwa 50 minut i odbywa się raz w tygodniu, w stałym dniu i o stałej godzinie. Na pierwsze spotkanie zapraszamy samych rodziców – dziecko dołącza od drugiego.
Bez dziecka. Rozmowa o tym, co się dzieje, i ustalenie, czy terapia indywidualna jest właściwą formą. Czasem rekomendujemy zamiast niej grupę, konsultacje rodzicielskie albo diagnostykę.
Nazywamy jedną konkretną zmianę, która ma nastąpić w codziennym życiu, i zapisujemy, po czym ją rozpoznamy. Bez tego po dwunastu tygodniach nie da się niczego ocenić.
Regularne sesje ze stałym terapeutą. U młodszych dzieci przez zabawę, u starszych przez rozmowę i konkretne ćwiczenia.
W szóstym tygodniu spotkanie o kierunku: co się zmienia, co nie, czy cel pozostaje aktualny. Jeśli nic się nie dzieje, zmieniamy podejście teraz, a nie po roku.
Praca nad tym samym celem albo skorygowanym po przeglądzie. W tej części najczęściej pojawiają się zmiany widoczne w domu i w szkole.
Pisemne podsumowanie i wspólna decyzja: kolejny cykl, przerwa, cykl grupowy albo zakończenie terapii.
Świadczenia zdrowotne są zwolnione z VAT.
| Usługa | Cena |
|---|---|
| Konsultacja psychologicznapierwsze spotkanie dla samych rodziców – ustalenie celu i formy pracy | 250 zł |
| Pojedyncza sesja poza cyklemtryb klasyczny, bez zobowiązania na cykl | 250 zł |
| Konsultacja rodzicielskaspotkanie bez dziecka – równolegle do cyklu albo samodzielnie | 350 zł |
| Trening umiejętności społecznych – pakietcena za spotkanie w cyklu grupowym, po kwalifikacji | 120 zł |
| Konsultacja kwalifikacyjna do grupy TUSwywiad z rodzicem i obserwacja dziecka | 250 zł |
| Pisemna opiniadla szkoły, poradni lub lekarza | 150 zł |
Nie wykonujemy świadczeń refundowanych przez NFZ. Płatność gotówką, kartą, przelewem lub online.
To pytanie rodzice zadają najrzadziej, a myślą o nim najczęściej – zwłaszcza jeśli mają za sobą terapię, która trwała długo i nie przyniosła zmiany. Odpowiadamy na nie z góry.
Zmiana, którą nazwaliśmy na początku, nastąpiła i utrzymuje się poza gabinetem.
Coś się zmieniło, ale mniej, niż zakładaliśmy na początku cyklu.
Po dwunastu tygodniach sytuacja wygląda tak samo jak na początku.
Przy cyklu dojazd ma znaczenie: przez dwanaście tygodni pokonacie tę trasę dwanaście razy, zawsze w tym samym dniu tygodnia. Placówkę dobieramy przy zapisie – nie każdy specjalista przyjmuje w każdej lokalizacji.
Nie zapisujemy dziecka na cykl bez rozmowy z Wami. Na pierwszym spotkaniu ustalamy, co ma się zmienić i czy terapia indywidualna jest właściwą formą – bywa, że lepiej zacząć od grupy, od pracy z rodzicami albo od diagnostyki.
Pierwsze spotkanie dla samych rodziców. Kończy się rekomendacją formy pracy – nie zawsze jest nią terapia indywidualna.
Zobacz →Gdy przed terapią trzeba nazwać, co się dzieje – ADHD, spektrum autyzmu, trudności szkolne.
Zobacz →Grupa rówieśnicza jako miejsce ćwiczenia konkretnych sytuacji – element rocznego planu terapii.
Zobacz →Ścieżka dla rodziców prowadzona równolegle do cyklu dziecka – o tym, jak reagować na co dzień.
Zobacz →Gdy trudność dotyczy układu rodzinnego, a nie samego dziecka.
Zobacz →Gdy źródłem napięcia jest nauka – czytanie, pisanie, organizacja pracy.
Zobacz →