Baza wiedzy
Wróciło do szkoły i zamilkło. Kiedy to minie samo, a kiedy warto zareagować
Psychologia i emocje

Wróciło do szkoły i zamilkło. Kiedy to minie samo, a kiedy warto zareagować

ASB
Anna Starzyńska-Brzuska
August 31, 2026
5 min
Dziecko podczas zajęć wspierających rozwój emocjonalny – Kids Medic
Dziecko podczas zajęć wspierających rozwój emocjonalny – Kids Medic

Bywa, że po powrocie do szkoły dziecko milknie, marudzi przed wyjściem albo mówi, że nikt się z nim nie bawi. Wyjaśniamy, co w tym jest zwykłym kosztem powrotu do grupy, a co warto pokazać specjaliście.

W skrócie
  • Trudności zwykle nie zaczynają się pierwszego września, tylko kilka tygodni później, gdy w klasie już się poukładało.
  • Część reakcji na powrót do szkoły mija sama – o potrzebie wsparcia decyduje czas trwania i to, jak bardzo utrudniają codzienność.
  • Z naszej praktyki: wycofanie bywa mylone z nieśmiałością – warto zebrać obserwacje i przynieść je na rozmowę.
  • W domu pomaga rytm, przewidywalność i rozmowa bez przepytywania.
  • Konsultacja porządkuje obserwacje – i często kończy się informacją, że wystarczy poczekać.

To nie pierwszy września jest najtrudniejszy, tylko to, co przychodzi kilka tygodni później

Pierwszy dzień szkoły ma swoją wyjątkową oprawę: nowy plecak, pamiątkowe zdjęcia, mnóstwo emocji. Trudności rzadko pojawiają się na samym początku. Zazwyczaj ujawniają się dopiero wtedy, gdy opadnie pierwszy entuzjazm i okazuje się, że klasowa codzienność już się ułożyła, a Wasze dziecko wciąż nie bardzo wie, z kim i gdzie spędzić czas na przerwie.

To właśnie wtedy zaczynacie zauważać pierwsze sygnały. Dziecko ociąga się przed wyjściem do szkoły, na pytanie „jak było?” odpowiada krótkim „normalnie”, a wieczorem skarży się na ból brzucha. Mówi, że nikt nie chce się z nim bawić, albo milczy, co dla rodzica bywa jeszcze trudniejsze. Piszemy o tym właśnie teraz, ponieważ ten moment bardzo łatwo przegapić lub odłożyć na później - "może jakoś się to ułoży".

Dlaczego wrzesień bywa tak trudny?

Powrót do grupy rówieśniczej po dwumiesięcznej przerwie to wyzwanie, jakiego my, dorośli, nie zaznaliśmy od lat. Wymaga wejścia do klasy pełnej kilkudziesięciu osób i odnalezienia w niej swojego miejsca na nowo, bez instrukcji i bez pomocy z zewnątrz.

U starszych dzieci i młodzieży dochodzi do tego coś jeszcze. Przejście ze szkoły podstawowej na kolejny etap edukacji należy do najbardziej stresujących wydarzeń w życiu młodego człowieka. Zbiega się przy tym z okresem, w którym trudności lękowe stają się wyraźniejsze niż wcześniej. Gdy te dwie sprawy nałożą się na siebie, nastolatek często nie potrafi nazwać tego, co czuje, a na zewnątrz wygląda po prostu na „naburmuszonego” albo wycofanego.

Jeśli w czasie wakacji zaszła w Waszym życiu dodatkowa zmiana, na przykład przeprowadzka, rozstanie rodziców czy pojawienie się rodzeństwa, wrzesień bywa momentem, w którym to wszystko się kumuluje. Nie dlatego, że szkoła jest przyczyną, tylko dlatego, że rzeczywistość wymaga od dziecka więcej niż swobodny, wakacyjny rytm.

Co zwykle mija samo?

Większość wrześniowych trudności to zwykła cena wchodzenia do grupy, a nie sygnał alarmowy.

Oto oznaki świadczące o tym, że proces zmierza w dobrą stronę:

  • z tygodnia na tydzień jest odrobinę łatwiej – może bez spektakularnego przełomu, ale we właściwym kierunku;
  • dziecko wspomina kogoś z klasy po imieniu – nawet wtedy, gdy mówi o nim krytycznie;
  • zgadza się na wyjście do kolegi, na zajęcia albo urodziny – nawet jeśli po drodze marudzi;
  • gorszy dzień zdarza się po konkretnym wydarzeniu, na przykład trudnym sprawdzianie czy sprzeczce, a nie bez uchwytnej przyczyny;
  • poza szkołą dziecko funkcjonuje jak dawniej – je, śpi, bawi się, kłóci z rodzeństwem.

Jeśli odnajdujecie w tych punktach swoją codzienność, prawdopodobnie nie potrzebujecie niczego poza czasem i uwagą. To samo powiemy Wam na konsultacji, jeśli zobaczymy taki obraz.

Na co warto zwrócić szczególną uwagę?

Inaczej wygląda sytuacja, w której:

  • mija kilka tygodni, a poprawy wciąż nie widać – jest tak samo albo gorzej;
  • krąg znajomych dziecka kurczy się, zamiast powoli poszerzać;
  • dziecko wraca ze szkoły smutne, rozdrażnione lub obojętne – z naszej praktyki: obojętność bywa pozorna, dlatego warto zebrać ją razem z innymi obserwacjami, zamiast samodzielnie rozstrzygać, co znaczy;
  • wycofuje się z zajęć i pasji, które sprawiały mu radość jeszcze przed wakacjami;
  • przed wyjściem z domu regularnie pojawiają się bóle brzucha lub głowy, dla których lekarz nie znajduje przyczyny medycznej;
  • telefon, komputer czy telewizor stają się ucieczką od kontaktu, który wydaje się za trudny;
  • Wam samym zaczyna brakować sił i pomysłów – to w zupełności wystarczający powód, żeby zapytać kogoś z zewnątrz. Nie trzeba czekać, aż będzie gorzej.

Żaden z tych punktów nie jest sam w sobie rozpoznaniem. To obserwacje, które warto zebrać, zanotować i przynieść ze sobą na rozmowę.

Kids Medic

Rozmowa, ocena i dalsze postępowanie

Po wizycie macie omówiony sposób dalszego postępowania, a termin wybieracie online na konkretną godzinę – bez skierowania.

Umów psychologa

Co pomaga w domu?

  • Dajcie dziecku chwilę oddechu po odebraniu ze szkoły. Seria pytań zaraz przy drzwiach sprawia, że dzieci czują się jak na przesłuchaniu, i mówią o tym wprost. Pytania mogą spokojnie poczekać i paść podczas drogi powrotnej albo wspólnej kolacji.
  • Pytajcie o konkretne sprawy. Ogólne „jak było w szkole?” jest zbyt szerokie, dlatego najczęściej kończy się zdawkowym „normalnie”. Pomożecie dziecku się otworzyć, dając mu punkt zaczepienia: „z kim siedziałeś dzisiaj na matematyce?” albo „co robiliście na długiej przerwie?”.
  • Rozmawiajcie mimochodem. W samochodzie, przy wspólnym rysowaniu, na spacerze. Bez patrzenia sobie prosto w oczy dzieciom mówi się znacznie łatwiej.
  • Wstrzymajcie się z natychmiastowym naprawianiem. Odruch, żeby od razu zadeklarować „w takim razie jutro porozmawiam z wychowawczynią”, bywa potrzebny, ale jeśli pojawia się w pierwszej minucie, dziecko uczy się, że opowiadanie o kłopotach uruchamia lawinę działań. Czasem wystarczy proste zdanie: „słyszę, że było ci dzisiaj ciężko”.
  • Zadbajcie o stały rytm dnia, zwłaszcza wieczorem. Powtarzalny rytuał przed snem sprzyja lepszemu spaniu, radzeniu sobie z emocjami i relacji z rodzicem. We wrześniu, kiedy zmienia się niemal wszystko inne, ta powtarzalność sama w sobie staje się oparciem.
  • Nazywajcie emocje, zamiast oceniać zachowanie. „Widzę, że jesteś zmęczony i rozdrażniony” podsuwa dziecku słowo, którego samo może jeszcze nie ma. Radzenie sobie z własnymi emocjami i umiejętność ich trafnego nazywania rozwija się latami, a dziecko opanowało to w takim stopniu, w jakim zdążyło.
  • Nie tłumaczcie wszystkiego wrześniem. Jeśli pewne zachowania niepokoiły Was już przed wakacjami, warto przyjrzeć się im niezależnie. Powrót do szkoły bywa wygodnym wyjaśnieniem dla trudności, które mają zupełnie inne źródło.

To wskazówki z praktyki, a nie gotowa recepta. Przegląd badań nad rozmowami rodziców z dziećmi o trudnych wydarzeniach nie wskazuje jednego właściwego sposobu prowadzenia takiej rozmowy; wiele zależy od uważności na to, co dziecko sygnalizuje (Sloover i wsp. 2024, PMID 37946404).

Dlatego nasza propozycja jest prosta: bądźcie dostępni i odpowiadajcie na pytania. A jeśli mimo upływu czasu nie widzicie zmiany, pierwszym krokiem jest spokojna konsultacja u psychologa.

Kiedy warto umówić konsultację i jak ona wygląda?

Konsultacja nie oznacza, że dziecko wymaga terapii. Podczas pierwszego spotkania rozmawiamy z Wami, poznajemy Wasze dziecko i wspólnie zastanawiamy się, czy wsparcie jest w Waszej sytuacji w ogóle potrzebne. Częstym wynikiem tej rozmowy jest odpowiedź: to reakcja przejściowa, oto co robić w domu, wróćcie, jeśli nie minie.

Jeśli wsparcie okaże się potrzebne, dobieramy je do wieku Waszego dziecka i do tego, co sprawia mu trudność:

  • Gdy trudność dotyczy kontaktu z rówieśnikami, proponowaną drogą bywa stała grupa rówieśnicza. W grupie dziecko wchodzi w ten kontakt na bieżąco, zamiast opowiadać o nim w gabinecie.
  • U młodszych dzieci naturalnym sposobem kontaktu bywa zabawa, a okres zmiany życiowej należy do wskazań opisywanych dla terapii zabawą.

U nas obie drogi prowadzą przez to samo pierwsze spotkanie i ten sam zespół. Jeśli po drodze okaże się, że Wasze dziecko potrzebuje czegoś jeszcze, nie zaczynacie szukania od nowa.

Źródła, na których opieramy zdania o badaniach, wraz z zastrzeżeniami do dowodu znajdziecie na stronie metody i na stronie o adaptacji po zmianie.

Wrzesień pokazuje więcej niż czerwiec

Umówcie konsultację

Jeśli reakcje utrzymują się dłużej niż kilka tygodni albo wyraźnie utrudniają dziecku codzienność, warto je z kimś uporządkować.

Umów konsultację
Kids Medic

Nie czekaj z konsultacją

Umów wizytę u specjalisty i sprawdź rozwój swojego dziecka.

Umów wizytę
Logo Kids Medic
Autor
Anna Starzyńska-Brzuska

psycholog, terapeutka Play Therapy, trenerka TUS

Czytaj także

Powiązane artykuły