Rodzice pytają o to niemal zawsze na pierwszej konsultacji. Wyjaśniamy, czym terapia zabawą różni się od bawienia się z dzieckiem w domu, dla kogo ma sens – i co mówią o niej badania.
- Terapia zabawą wygląda jak zwykła zabawa – i to jest w niej celowe.
- Różnica nie leży w tym, co widać, tylko w tym, kto prowadzi i po co.
- Terapeuta podąża za dzieckiem zamiast prowadzić je przez scenariusz; w domu robimy odwrotnie i słusznie.
- Zabawa nie wymaga od dziecka sprawnej mowy ani chęci opowiadania o sobie – dlatego ta droga stoi otworem także przed dziećmi, które trudno mówią o tym, co przeżywają.
- Trzy zestawienia badań opisały korzystny wynik po stronie tej metody; jedno z nich objęło wyłącznie spotkania indywidualne z dziećmi w wieku 4–12 lat.
- Pierwszym krokiem jest konsultacja: psycholog ocenia sytuację i mówi Wam, od czego zacząć.
Pytanie, które pada prawie zawsze
Siadacie na konsultacji, słuchacie naszej propozycji i zadajecie pytanie, które chodziło Wam po głowie już w poczekalni: „Czyli państwo będą się z nim bawić? My też się z nim bawimy”.
To dobre pytanie, w którym nie ma nic złośliwego. Patrząc z zewnątrz, terapia zabawą wygląda właśnie tak: dziecko bawi się w gabinecie, a dorosły jest obok. Różnica polega nie na tym, co widać na pierwszy rzut oka, ale na tym, po co to się dzieje i jaka jest rola dorosłego.
Dlaczego akurat zabawa
Dziecko w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym rzadko potrafi opowiedzieć o tym, co przeżywa. Nie wynika to z braku dobrych chęci. Radzenie sobie z własnymi emocjami rozwija się szybko w pierwszych latach życia, a przez kolejne doskonali się stopniowo. W trakcie sytuacji, która jest dla dziecka trudna emocjonalnie ma ono tę umiejętność rozwiniętą tak, jak dotąd zdążyło – najczęściej niewystarczająco by w pełni poradzić sobie z tym, co przeżywa.
Za to bawić się potrafi – i widzicie to na co dzień. Zabawa to dla dziecka naturalny sposób na porządkowanie świata. Przerabia w niej to, co je ciekawi lub nurtuje, wraca do tego po wielokroć i tworzy własne zakończenia. W terapii zabawą bazujemy na tym, co dziecko już potrafi, a nie na umiejętnościach, których jeszcze nie wykształciło.
Na czym polega różnica wobec zabawy w domu
Terapeuta podąża, nie prowadzi. W nurcie, o którym mówimy, czyli w podejściu skoncentrowanym na dziecku, dorosły nie ma scenariusza. Nie proponuje tematu, nie poprawia ani nie podpowiada, jak bawić się „właściwie”. To dziecko decyduje, w co i jak się bawi, a terapeuta mu towarzyszy i nazywa to, co widzi. W domu zwykle robimy odwrotnie – i słusznie: uczymy, tłumaczymy, kierujemy.
Nikt nie ocenia. Wy, rodzice, z natury rzeczy oceniacie – bo ocena i korekta są nieodłącznymi cechami wychowania. W gabinecie dziecko dostaje godzinę bez poprawnych i niepoprawnych odpowiedzi. Już samo to bywa dla niego nowym doświadczeniem: skupienie na ekspresji, a nie na spełnianiu oczekiwań.
Jest ktoś, kto "czyta" zabawę. Terapeuta z przygotowaniem w tej metodzie widzi w powtarzającym się motywie coś więcej niż sympatię do konkretnej zabawki. Nie zgaduje ukrytych znaczeń – obserwuje to, co w zachowaniu dziecka powraca, i rozmawia o tym z Wami.
Przegląd literatury opisujący tę metodę mówi wprost: warunkiem jej stosowania jest właściwe przygotowanie teoretyczne osób prowadzących oraz prawidłowo postawiona diagnoza. Tej pracy nie da się po prostu podpatrzyć.
Jakiemu dziecku terapia zabawą może być przydatna
Literatura opisuje tę metodę jako formę pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym. Wśród sytuacji, w których bywa stosowana, wymienia zmiany życiowe: rozwód rodziców czy stratę bliskiej osoby – a także trudności z emocjami, kontaktami z innymi i problemy z zachowaniem.
W naszej praktyce najczęściej trafiają do niej dzieci, które:
- przeżywają zmianę i w odczuciu rodziców „są inne, niż były”. Pytane, co się stało, wzruszają ramionami
- wybuchają z powodu drobniejszych zdarzeń, a potem same są przestraszone tym, co zrobiły
- mają trudności w dołączeniu do grupy rówieśniczej, choć chciałyby w niej być
- nie potrafiąc jeszcze mówić, komunikują się zachowaniem.
Zabawa ma tu jeszcze jedną zaletę: dziecko nie musi się do niej przygotowywać ani niczego uczyć. Nie wymaga sprawnej mowy ani gotowości do opowiadania o sobie – część odmian metody terapii zabawą jest z założenia niewerbalna. Dlatego bywa stosowana także z dziećmi, którym trudno mówić o tym, co przeżywają.
Bywa też, że po konsultacji proponujemy coś innego: pracę w grupie rówieśniczej, konsultacje dla rodziców, a czasem skierowanie do innych specjalistów czy ośrodków. Mówimy Wam o tym wprost, zamiast za wszelką cenę dopasowywać dziecko do naszej oferty.
Rozmowa, ocena i dalsze postępowanie
Po wizycie macie omówiony sposób dalszego postępowania, a termin wybieracie online na konkretną godzinę – bez skierowania.
Umów psychologaCo mówią badania
Terapia zabawą to forma pracy, którą opisuje literatura fachowa i którą badacze zajmują się od kilkudziesięciu lat. Badacze zbierali po kilkadziesiąt wcześniejszych badań naraz i analizowali je łącznie – takie zestawienia pozwalają zobaczyć, co wychodzi w wielu badaniach, a nie w jednym. Dwie metaanalizy i jeden przegląd systematyczny opisały korzystny wynik po stronie terapii zabawą. Ten ostatni objął wyłącznie spotkania indywidualne z dziećmi w wieku od czterech do dwunastu lat. Jego autorzy uznali terapię zabawą za metodę wspartą badaniami w większości trudności, przy których ją stosowano. Pełne metryki tych badań znajdziecie w sekcji „Co mówią badania” na stronie metody.
Czego te zestawienia nie mówią? Tego, co wydarzy się u konkretnego dziecka. Badania różniły się pod względem wieku dzieci, tego, czy w pracę włączano rodzica, i sposobu prowadzenia sesji - to wszystko może mieć znaczenie dla wyniku. Dlatego po pierwszych spotkaniach mówimy Wam, czego się spodziewać i po czym poznacie, że idziemy w dobrą stronę.
U dzieci ze spektrum autyzmu terapia zabawą może być wartościowym wsparciem, nie leczeniem. W przypadku tych dzieci skupiamy się na kontakcie, ćwiczymy uwagę i wyrażanie emocji. Pracujemy w stałym miejscu, o stałej porze, z tymi samymi materiałami pod ręką. Po kilku spotkaniach mówimy Wam, co zaobserwowaliśmy w gabinecie i co z tego da się przenieść do pracy z dzieckiem w domu.
Przy ADHD terapia zabawą nie zastępuje leczenia prowadzonego przez lekarza ani innych form wsparcia – jest ich uzupełnieniem. Pracujemy wtedy nad rozpoznawaniem napięcia, zanim pojawi się wybuch, i nad relacją z dorosłym. Na spotkaniu dziecko pracuje w gabinecie wyposażonym w materiały do zabawy, a Wy dostajecie okresowe podsumowania.
Celem tej pracy jest wspieranie dziecka i rozwijanie umiejętności, których jeszcze nie ma. Czy jest to droga właśnie dla Waszego dziecka - to oceniamy podczas konsultacji.
Kto to u nas prowadzi
Terapię zabawą prowadzi u nas Anna Starzyńska-Brzuska – psycholog (dyplom SWPS), terapeutka Play Therapy. Ukończyła szkolenie akredytowane przez Play Therapy UK i Play Therapy International (2023, Polski Instytut Play Therapy). Pracuje tą metodą od 2023 roku; przepracowała nią około 500 godzin z dziećmi i młodzieżą w wieku od 3 do 13 lat. Ukończyła też Kurs Trenera TUS – Trening Umiejętności Społecznych I i II stopnia (sierpień 2026, Eureka Centrum Kształcenia).
KidsMedic to klinika wielospecjalistyczna. Jeśli po konsultacji okaże się, że dziecko potrzebuje czegoś jeszcze lub czegoś innego: grupy rówieśniczej, konsultacji rodzicielskich, oceny logopedycznej czy fizjoterapeutycznej – nie musicie zaczynać szukania od nowa. Do niej kierujemy dzieci, dla których ta forma pracy jest właściwa.
Jak zacząć
Pierwszym krokiem jest rozmowa. Na konsultacji psycholog rozmawia z Wami i wstępnie ocenia, czy ta forma pracy jest właściwa. Częstą odpowiedzią po pierwszym spotkaniu bywa: "To reakcja przejściowa, oto co robić w domu, wróćcie, jeśli to nie minie".
Jeśli chcecie najpierw uporządkować własne obserwacje, mamy do tego krótkie narzędzie – pomaga odróżnić to, co jest zwykłym etapem rozwoju, od tego, co warto pokazać specjaliście.
Nie wiecie, od czego zacząć?
Umówcie konsultację
Pierwszym krokiem nie jest terapia, tylko rozmowa. Psycholog przeprowadza wywiad i ocenia, czy ta forma pracy jest właściwa – a jeśli nie, mówi to wprost.
Umów konsultacjęNie czekaj z konsultacją
Umów wizytę u specjalisty i sprawdź rozwój swojego dziecka.
Umów wizytę



