Poród, cisza, oczekiwanie… na… ten pierwszy ODDECH. Pierwszy uznawany jest za kluczowy, jednak kolejne oddechy są bardzo niedoceniane – w okresie niemowlęcym, we wczesnym dzieciństwie oraz w dorosłym życiu. A przecież prawidłowy oddech to podstawa naszego zdrowia i codziennego funkcjonowania. A co łączy oddech z otwartą buzią? Czy otwarta buzia u dziecka może mieć coś wspólnego z nieprawidłowym napięciem mięśniowym? Wyjaśniamy te kwestie oraz wiele innych w poniższym tekście.
Co niepokoi rodziców?

W głowach rodziców często mnożą się pytania i wątpliwości:
- Skoro dziecko śpi, je i oddycha… to chyba nie ma się czym martwić?
- Ale czy to normalne, że buzia dziecka jest stale rozchylona, język leniwie spoczywa na dnie jamy ustnej, czasem nawet wystaje?
Niepokój zaczyna narastać, bo działa rodzicielska intuicja, która coraz głośniej i wyraźniej podpowiada, że coś jest nie tak.
Dziecko męczy się, oddycha głośno, czasem wydaje dźwięki przypominające świsty, a w nocy potrafi pochrapywać lub się przyduszać.
Wpływ prawidłowego oddychania na jedzenie, wydolność, mowę, zdrowie i pracę mózgu
Jednym z warunków prawidłowego rozwoju twarzy (środkowego piętra twarzoczaszki) jest szerokie ułożenie języka na podniebieniu. To właśnie ta „wklejona” masa językowa nadaje kształt podniebieniu, przyszłym łukom zębowym, a także umożliwia prawidłowe ssanie, żucie, odgryzanie i artykulację.
Wdech i wydech nosem to nie tylko filtrowanie i ogrzewanie powietrza – to także prawidłowe kształtowanie twarzoczaszki, lepsze wysycenie organizmu tlenem oraz bardziej wydajna praca mózgu.
Efekt domina – jak z pozoru mało istotna otwarta buzia niszczy rozwój dziecka
Jeśli na początkowym etapie rozwoju dziecka pojawią się „schody”, często kolejne problemy nakładają się na siebie – jak w efekcie domina…
Nieprawidłowy oddech u dzieci może powodować:
- otwartą buzię,
- zgrubiałą i namiotowo ułożoną górną wargę,
- wady zgryzu,
- wady wymowy,
- brak prawidłowej pozycji spoczynkowej języka,
- wysoko wysklepione podniebienie,
- zawężoną przestrzeń oddechową,
- bezdechy senne,
- trudności z koordynacją ssanie–połykanie–oddychanie,
- trudności z rozszerzaniem diety,
- niewłaściwą obróbkę pokarmu,
- trudności sensoryczne (nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej),
- ospałość,
- zaburzenia koncentracji uwagi,
- alergie pokarmowe,
- infekcje ucha,
- problemy laryngologiczne (np. przerost trzeciego migdałka),
- cofnięcie żuchwy,
- podkrążone oczy.
W niektórych przypadkach nieprawidłowy sposób oddychania, stale otwarta buzia i wysunięty język mogą prowadzić do zmiany rysów twarzy. Zaburzone zostają proporcje i symetria – żuchwa cofa się, twarz wydaje się płaska i pociągła, a kości policzkowe są mało wypukłe. Czasem taką twarz określa się jako „gapowatą”.


Otwarta buzia u dziecka i nieprawidłowy oddech a napięcie mięśniowe
W diagnozie fizjoterapeutycznej otwarta buzia często jest efektem hipotonii, czyli obniżonego napięcia mięśniowego. Najczęściej dotyczy to mięśni okrężnych ust i mimicznych, ale może też współistnieć z obniżonym napięciem centralnym – w obrębie tułowia.
Słaba stabilizacja tułowia, brak kontroli głowy i żuchwy – to jedne z częstych przyczyn otwartej buzi. Neurologopeda zajmie się twarzą, ale to fizjoterapeuta dziecięcy będzie pracować nad poprawą napięcia w całym ciele. Głowa jest ściśle powiązana z tułowiem – dlatego działanie wyłącznie lokalne nie wystarczy.
Oddychanie przez nos – dlaczego jest takie ważne?
Oddychając nosem, dostarczamy organizmowi więcej tlenu, co przekłada się na lepsze dotlenienie komórek. Powietrze zostaje oczyszczone, nawilżone i ogrzane – a to chroni drogi oddechowe przed bakteriami i zanieczyszczeniami. Dzięki temu oddychanie nosem wspiera zdrowie układu oddechowego, sercowo-naczyniowego i nerwowego.
Korzyści oddychania przez nos:
- lepsze utlenienie krwi (o 10–20% większe niż przy oddychaniu ustami),
- mniejsze ryzyko infekcji dróg oddechowych,
- większe zaangażowanie przepony (co poprawia trawienie i stabilizację kręgosłupa),
- mniejsze odczucie zmęczenia – także podczas wysiłku fizycznego.
Ewolucyjnie twarzoczaszka uległa zmianie – staje się coraz węższa i bardziej podłużna. Mięśnie żwaczy nie pracują tak jak kiedyś. Nie obrabiamy już twardych mięs czy skórki chleba. Jabłka kroimy, ścieramy… Dzieci nie żują.
Niemowlęcy przemysł zasypuje nas gładkimi musami w tubkach. Rodzice obsesyjnie miksują każdy posiłek – i trafiają potem z kilkuletnim maluchem do gabinetu, bo dziecko nie potrafi gryźć. A przecież droga oddechowa nie powinna się zmieniać ewolucyjnie. Nosa nikt nam nie zabierze! To najlepszy filtr – tworzy substancje o działaniu przeciwwirusowym, działa inteligentnie, chroni przed patogenami.
Na co zwrócić uwagę i kiedy zgłosić się do neurologopedy?
- pierwsze trudności z karmieniem
- spanie z otwartą buzią
- pozycja spoczynkowa języka
- budowa wędzidełka, podniebienia twardego i miękkiego
- drożność nosa
- pozycja do karmienia i pielęgnacja
- proces rozszerzania diety:
- czy dziecko żuje?
- czy zamyka buzię przy jedzeniu?
- czy pije z otwartego kubka w wieku 8–9 miesięcy?
- czy struktura posiłków sprawia trudność?
Co można zrobić z otwartą buzią?
Działania terapeutyczne, które możecie podjąć jeśli dziecko nie zamyka buzi:

- Ocena i terapia neurologopedyczna – ćwiczenia wzmacniające mięśnie okrężne ust, policzki i żuchwę.
- Reedukacja toru oddechowego – nauka oddychania przez nos.
- Stymulacja czucia w obrębie twarzy i jamy ustnej.
- Masaż logopedyczny, elektrostymulacja, plastrowanie dynamiczne, terapia sensoryczna.
- Kontrola ortodontyczna – przy podejrzeniu wady zgryzu.
- Współpraca interdyscyplinarna – neurologopeda, fizjoterapeuta, laryngolog, alergolog, ortodonta, osteopata, neurolog.
Nie zwlekaj – działaj szybko
Przyczyn nieprawidłowego toru oddechowego może być wiele – od napięcia mięśniowego u niemowląt, przez refluks, aż po budowę anatomiczną. Na szczęście małe dziecko nie ma jeszcze utrwalonych wzorców mięśniowych – wiele można zmienić. Efekty często przychodzą szybko. Pierwszym krokiem jesteś Ty – czujny Rodzicu. Drugim – doświadczony specjalista.
Super byłoby zamienić godziny terapii na… fizjologię! Co to znaczy? Zamiast ćwiczeń – żucie, dotykanie, smakowanie. Razem, przy stole, z rodziną. Tylko tyle i AŻ tyle.
Zamiast gasić pożary – zadbaj o fundamenty zdrowia dziecka
Koszty społeczne i rodzinne związane z leczeniem skutków nieprawidłowego oddychania dziecka bywają ogromne. W grę wchodzą wizyty u ortodontów, laryngologów, alergologów, logopedów, fizjoterapeutów… Lista specjalistów, do których trafia dziecko, wydłuża się, a przecież można zareagować wcześniej – skuteczniej, łagodniej i taniej. Także emocjonalnie.
Czy przemysł farmaceutyczny i karmieniowy jest zainteresowany zdrowym pacjentem? No właśnie – odpowiedzcie sobie sami. Ale Wy, drodzy rodzice, chcecie dla swoich dzieci jak najlepiej. Dlatego nie szukajcie odpowiedzi na TikToku. To nie jest temat, w którym można pozwolić sobie na błędy. Zgłoście się do specjalistów – do placówek medycznych, do ludzi z wiedzą i doświadczeniem.
Praca z oddechem daje ogromne możliwości. Jeśli zareagujecie szybko – zyskacie nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim czas, spokój i zdrowie dziecka. A to jest przecież bezcenne.

Karolina Wojciechowska
neurologopeda

Anna Bernaś
fizjoterapeuta dziecięcy


